Dzikie Pola idą w świat! Jacek Komuda o grze komputerowej „Hellish Quart” luty 2021

Waszmość Państwo! Wziąłem udział w nagraniu Jacka Komudy opowiadającego o fabule gry komputerowej „Hellish Quart”, do której napisał scenariusz. W owym wideo twórca gry Jegomość Jakub Kisiel Kuboldem zwany wspomina także o naszej ukochanej fabularnej grze wyobraźni „Dzikich Polach: Rzeczypospolitej w ogniu”. Czy jest to szansa, aby „Dzikie Pola” ukazały się w trzeciej edycji po angielsku podbijając Amerykę? 😀

Jegmość Jacek Komuda o grze „Hellish Quart” opowiada, a ja za statystę robię 😉

4 Komentarze

  • A niechby się i po polsku ukazały, wcale bym się nie obraził. A już mój syn, który gdzieś z piwnicy u dziadków wywlókł mój rozsypujący się podręcznik do pierwszej edycji nie obraziłby się na pewno!

    • Toć po polsku cała twórczość Jegomości Jacka do tej pory była pisana 🙂

  • Nic nie stoi na przeszkodzie dwujęzyczności Dzikich Pól, jak najbardziej Warhammer FRP zyskał na tym (chociaż i system pierwotnie angielski, to ukazał się po polsku i najlepiej przyjął się w swej drugiej edycji).

    Trzecia edycja Dzikich Pól, niezależnie od jej języka, byłaby dla mnie obowiązkową lekturą.

    • Z pewnością jest to dobry pomysł, by kontynuować linię wydawniczą, aczkolwiek pytanie czy dalej nazywać to „Dzikie Pola”, czy może jednak wyjść poza ten ograniczający klimat pogranicza.

      W pierwszej edycji były dwie główne konwencje gry: szlachecko-awanturnicza i demoniczno-magiczna, w drugiej zaś rozgrywka została spłycona do tej szlachecko-awanturniczej, podzas gdy z XVII-wiecznej Rzeczypospolitej można wyciągnąć dużo więcej. Magiczno-demoniczno-alchemiczno-egzorcystyczno-ezoteryczną warstwę trzeba przywrócić i podkreślić, bo jednak takich wrażeń w RPG szuka wiele osób. Do tego warto dodać ekonomiczno-polityczną możliwość awansu społecznego bohatera, dodać mechanikę prowadzenia gospodarstwa/folwarku z zarządzaniem służbą. Tutaj akurat już został zasiany ciekawy motyw w drugiej edycji, a mianowicie zachęcanie graczy, aby oprócz swojego pana brata odgrywali także służących pozostałych graczy, co daje bardzo dużo fajnego ubawu z krnąbrnymi sługami. No i właśnie, większe skupienie się na oddaniu ówczesnego stanu społeczeństwa, relacji międzyludzkich z panami i sługami, z padaniem do nóg, czapkowaniem, całowaniem po rękach, więcej możliwości wejścia w role z innych stanów społecznych niż szlachta, choćby jako starozakonni z mechaniką zarządzania gminami żydowskimi i ich sejmikowaniem (sic!:) )- dodałoby to dużo kolorytu.

      No i jeszcze jeden bardzo ważny aspekt tamtej epoki, który w grze pominiętym się mocno zdaje – wcielenie się w rolę duchownych, religijnych reformatorów, hierarchów, mnichów; możliwość awansu w ramach struktur kościelnych, zarządzanie dobrami kościelnymi oraz wojskami biskupimi! Toć przecież podczas powstania Chmielnickiego, gdy na terenie Wielkopolski i Podhala także doszło do powstań ludowych, to właśnie wojska biskupów stłumiły te ogniska buntu przeciwko panom. Biskupi katoliccy byli przecież takimi samymi senatorami jak wojewodowie i kasztelanowie, pośród typów postaci powinny się zatem znaleźć także osoby duchowne.

Dodaj komentarz